Search The Query
Search
leczenie szumów usznych
  • Home
  • Zdrowie
  • Szumy uszne a problemy ze snem – jak przerwać błędne koło zmęczenia i napięcia?

Szumy uszne a problemy ze snem – jak przerwać błędne koło zmęczenia i napięcia?

Wieczorem w domu robi się cicho, ale dla osoby z szumami usznymi cisza może oznaczać coś zupełnie innego. Piszczenie, szum, buczenie lub wysoki ton stają się wyraźniejsze właśnie wtedy, gdy z otoczenia znika większość innych dźwięków. Trudniej zasnąć, sen staje się płytszy, a kolejny dzień zaczyna się od zmęczenia. Jeśli taka sytuacja powtarza się regularnie, łatwo wejść w schemat, w którym szumy utrudniają sen, a niewyspanie zwiększa ich dokuczliwość.

Dlaczego szumy uszne przeszkadzają szczególnie wieczorem?

W ciągu dnia uwagę zajmują rozmowy, ruch uliczny, muzyka i codzienne obowiązki. Wieczorem liczba bodźców spada. Mózg łatwiej skupia wtedy uwagę na dźwięku, który pochodzi z układu słuchowego, a nie z otoczenia.

Problem może nasilać również napięcie związane z oczekiwaniem na kolejną trudną noc. Pojawia się myśl: „znowu nie zasnę przez ten dźwięk”. Organizm pozostaje pobudzony, chociaż powinien przygotowywać się do odpoczynku. Im więcej uwagi człowiek poświęca szumowi, tym trudniej przestać go kontrolować.

Niewyspanie może zwiększać dokuczliwość szumów

Jedna słabsza noc zwykle nie tworzy dużego problemu. Trudności zaczynają się wtedy, gdy niedobór snu utrzymuje się przez dłuższy czas. Zmęczenie obniża odporność na stres, sprzyja rozdrażnieniu i utrudnia koncentrację. Dźwięk, który wcześniej pozostawał gdzieś w tle, może zacząć mocniej absorbować uwagę.

Powstaje błędne koło: szum utrudnia zasypianie, brak snu zwiększa napięcie, a napięcie sprawia, że osoba jeszcze częściej wsłuchuje się w szum. Leczenie szumów usznych nie powinno sprowadzać się wyłącznie do próby zagłuszenia dźwięku. Postępowanie może obejmować także zmniejszenie reakcji emocjonalnej na szum, terapię dźwiękiem oraz pracę nad spokojniejszym zasypianiem.

Czy całkowita cisza pomaga zasnąć?

Nie zawsze. Przy szumach usznych całkowicie cicha sypialnia może zwiększyć kontrast między dźwiękiem wewnętrznym a otoczeniem. Delikatne, neutralne tło akustyczne może ten kontrast zmniejszyć.

Nie chodzi o głośne zagłuszanie szumu. Cichy wentylator, spokojny dźwięk natury albo generator szumu może sprawić, że piszczenie lub buczenie przestanie tak mocno przyciągać uwagę. Terapia dźwiękiem wykorzystuje podobną zasadę również w bardziej uporządkowanym postępowaniu terapeutycznym.

Jak stopniowo wyjść z błędnego koła?

Pomaga regularna pora snu i pobudki oraz spokojny rytuał poprzedzający położenie się do łóżka. Dobrze też ograniczyć ciągłe sprawdzanie, czy szum stał się głośniejszy. Takie kontrolowanie podtrzymuje skupienie na dźwięku.

Przy przewlekłych i dokuczliwych szumach pomocna może być specjalistyczna diagnostyka słuchu. Pozwala ona sprawdzić, czy szumom towarzyszy niedosłuch. Jedną ze stosowanych metod terapii jest TRT, która łączy odpowiednie poradnictwo z terapią dźwiękiem. Jej celem jest stopniowe osłabienie reakcji organizmu na szum i ograniczenie znaczenia, jakie mózg przypisuje temu sygnałowi.

Spokojniejsza noc nie musi oznaczać całkowitej ciszy

Przy szumach usznych celem nie zawsze jest doprowadzenie do sytuacji, w której dźwięk natychmiast znika. Dużą zmianę może przynieść moment, gdy przestaje wywoływać napięcie i dominować nad snem. Jeśli szum regularnie utrudnia zasypianie, powoduje nocne wybudzenia albo sprawia, że każdy dzień zaczyna się od zmęczenia, dobrze zacząć od sprawdzenia słuchu i ustalenia przyczyny dolegliwości oraz dalszego sposobu postępowania.

Sprawdź także